ile trwa żałoba po teściowej

blog4you - wymiana, przejmowanie i oddawanie niechcianych portalów

Temat: wciaz nie rozumiem faceta
Oczywiscie ze zostalo. Poza tym zalobe po koncu zwiazku przezywa sie podobnie
jak po smierci kogos bliskiego.
Trzeba sie zmierzyc z zalem, smutkiem, obwinianiem partnera, siebie, z tym co
piszesz- z zawiedzionymi nadziejami, niezrealizowanymi planami, poczuciem
kleski ( nawet jesli nie ty doprowadzilas do rozpadu malzenstwa).
To trwa miesiace, a czasem i lata.
Jestes bardzo dzielna ze nie poddalas sie praniu mozgu, potrafilas odejsc i byc
w tym konsekwentna.Sa ludzie ktorzy w takich traumatycznych zwiazkach tkwia
cale zycie.
Przed toba nowe zycie, mozesz zaczac wszystko od poczatku.
Wracajac jeszcze do motywow- wielu ludzi przed slubem stara sie bo wie ze
partner moze jeszcze umknac - a potem pokazuje prawdziwe oblicze bo wierzy ze
co by sie nie stalo druga polowa bedzie przy nim tkwic ( jak tesciowa przy
tesciu), stad tez to wmawianie ze bez niego jestes nikim, zginiesz, nie
znajdziesz pracy itp.
Te dziwne uklady w rodzinie twojego eks meza na pewno nie pozostawaly bez
wplywu na jego postepowanie - z tego co piszesz oklamywanie i ukrywanie pewnych
rzeczy to dla nich chleb powszedni.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15128,38492560,38492560,wciaz_nie_rozumiem_faceta.html



Temat: do specj.-nie wytrzymuje, gdy dziecko...
Z cała pewnością może Pani powiedzieć teściowej, że ma Pani inne
plany i uregulować Wasze stosunki w sposób, który będzie dla Pani
odpowiedni. Nie ręczę, że nie pojawi sie poczucie winy, ale może
warto podejmować takie działania mimo to. Uczucie pojawi się i
przeminie, a Pani będzie miała test czy da Pani radę to wytrzymać.
Niezależnie od tej sytuacji, mam wrażenie, że w tej chwili powstał
w Pani przeświadczeniu obraz złej teściwej i dobrych rodziców, do
których Pani tęskni, którym chce Pani pomagać, którzy cierpią z
powodu niewidzenia wnuczki.
Zanim podejmie Pani decyzję o przeprowadzce( która może z różnych
innych względów oragnizacyjnych być pożądana ) proszę się
zastanowić czy ona nie jest ucieczką do takiej wydalizowanej
sytuacji. Wyidalizowanej , bo widzianej z daleka i z dzisiejszej
depresyjnej perpektywy.
Przypuszczam, że monotonia opieki nad dzieckiem, jeśli tak ją Pani
przeżywa, będzie taka sama, przerywniki mogą być tylko inne.
Nie chcę Pani zniechęcać do przeprowadzki, ale proponuje się nad
nią zastanowić i podjąć decyzję kierując się w niej racjonalnymi a
nie emocjonalnymi względami. Bo szybko może się okazać, że i inne
miejsce ma wady.
I jeszcze jedno. Nowe miejsce trzeba oswoić, wypracować nowe
znajomości. Zmiana miejsca zamieszkania, to zmiana poważna. W
katogorii reakcji stresowych jedna z wyżej postawionych. Trzeba
przeżyć żałobę po starym miejscu i poznać nowe. To trwa, czasem
nawet 2,3 lata. Może to co napisałam da Pani podstawy do bardziej
cierpliwego znoszenia obecnej sytuacji. Pani uczucia, może
przeżywane nazbyt skrajnie, ale jednak są uzasadnione. Do tego
pojawienie się dziecka i nowa rola matki też jest obciążająca
emocjonalnie.
Proszę to wszystko spokojnie przemyśleć i zastanowić się czy warto
zanim podejmie Pani decyzję. Pozdrawiam Agnieszka Iwaszkiewicz

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,898,84738355,84738355,do_specj_nie_wytrzymuje_gdy_dziecko_.html


Temat: Musze sie wygadac !!!!!!!!!!!!!!!!!!
[*]
Niestety wyglada na to, ze Ci greccy tescie nie sa zbyt wiekowi ;-(
Moj wtedy jeszcze nie-tesc zmarl nagle piec lat temu. Zmarl w sobote nad ranem
a w niedziele byl byl pogrzeb, na ktory oczywiscie nie mialam szans doleciec z
Polski w tak ekspresowym tempie.
Dwa lata temu malam jednak okazje gruntownego zapoznania sie z greckim
obrzadkiem pogrzebowym w najblizszej rodzinie (siostra tesciowej). Pewne
regionalnie wystepuja roznice, ja znam tylko lokalne zwyczaje.

W malych miejscowosciach tradycje niewiele sie zmienily od wiekow. Do pogrzebu
cialo przechowywane jest w domu, na srodku salonu (!) w otwartej trumnie nad
ktora cala dobe czuwaja zawodzace tlumy. Przed dom wystawia sie wieko trumny,
przykryte czarnym calunem z bialymi inicjalami zmarlego. W takim Metsovie do
domu zmarlego schodzi sie cala wies, wszyscy obowiazkowo na czarno, z
gozdzikiem i cieniutka swieczka w reku. Po kilku godzinach trumna pelna jest
kwiatow. Oczywiscie tez jest kawka, koulurakia oraz Metaxa. Do kosciola trumna
niesiona na barkach najblizszych. Nawet przy sniezycy nie mozna jej zamknac, bo
zmarly ostatni raz spoglada na swiat, ktory opuszcza. W kosciele wszyscy
zegnaja sie ze zmarlym calujac ze slowami “kalo taksidi”. Na cmentarz ida
wylacznie mezczyzni. Kobiety zreszta sa juz tak wymeczone placzem, ze sobie nie
wyobrazam aby tam dotarly swiadomie i o wlasnych silach.
Potem zegnanie sie na raty czyli to o czym pisala Lisa31- stypa w 9, 20,
40dzien itd. Za kazdym razem kawka, slodycze, metaxa i wszyscy (nie tylko
najblizsza rodzina) na czarno.
Zaloba teoretycznie trwa rok lub piec lat (w zaleznosci od stopnia
ortodoksyjnosci danej rodziny) a w praktyce w wielu przypadkach wdowa na czarno
do konca swojego zycia, jak moja tesciowa np. Moja szwagierka a wiec synowa
zmarlego rowno przez rok chodzila wylacznie na czarno, dopiero w ostatnim
miesiac pozwolila sobie na ekstrawagancje w postaci bialej lamowki na
spodnicy!

Dla mnie straszne przezycie, wczesniej widzialam jako male dziecko zmarlego w
trumnie ale nikt nie oczekiwal ode mnie pocalunkow…..
To i tak nic w porownaniu z likwidowaniem grobu i przenoszeniem szczatkow do
kaplicy- ale o tym moze w nastepnym odcinku.

PS- Sylwia, trzymaj sie!!!
Jak dzieci przezyly smierc dziadka i cale te obchody?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26121,49235307,49235307,Musze_sie_wygadac_.html


Copyright (c) 2009 blog4you - wymiana, przejmowanie i oddawanie niechcianych portalów | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.